Popularne artykuły
| DZIEŃ WOLNOŚCI PODATKOWEJ |
|
|
| Wpisany przez Jozefina Bakier | |||
| piątek, 24 czerwca 2011 22:54 | |||
Dzień Wolności Podatkowej to dzień, w którym łączny dochód od początku roku zrównuje się z przewidywanymi zobowiązaniami podatkowymi na dany rok. W tym dniu - symbolicznie - obywatele przestają płacić państwu, a zaczynają zarabiać na siebie. Podatki to nie tylko PIT i CIT, ale przede wszystkim podatki pośrednie, w szczególności VAT i akcyza. Mamy szereg podatków, które cały czas płacimy, gdy kupujemy, odpoczywamy na wczasach, czy korzystamy z mieszkania, przy czym nie wszystkie z nich są nazywane podatkami, jak składka na ZUS, taksa klimatyczna czy opłata skarbowa.W tym roku Dzień Wolności Podatkowej, uwzględniający wszystkie płacone podatki, przypada 24 czerwca, o czym poinformowało Centrum im. Adama Smitha. Ten niezależny instytut wylicza dla Polski Dzień Wolności Podatkowej od 1994 roku, a więc już od 18-tu lat. W ubiegłym roku dzień ten przypadł 23 czerwca, a w 2009 r. - 14 czerwca. Od dziś zatem statystyczny Polak zaczyna pracować i zarabiać dla siebie, bo do tej pory, przez 174 dni wszystkie owoce jego pracy zabierał rząd. Dzień Wolności Podatkowej wylicza się na podstawie przewidzianego na dany rok udziału wydatków publicznych w PKB kraju. Im większy jest ten udział, tym dłużej musimy pracować, by zapłacić wszystkie daniny wobec państwa i tym później przypada moment, od którego pracujemy już na własny rachunek. Mniejszy udział wydatków publicznych w PKB to mniej podatków do zapłacenia, krótszy czas pracy, by na nie zarobić, a co za tym idzie wcześniejszy Dzień Wolności Podatkowej. Wyliczenia uwzględniają nie tylko to, co Polacy na bieżąco do państwowej kasy płacą, ale również to, co będą musieli zapłacić, czyli dług. Za dane przyjmuje się założenia budżetowe opracowane przez Ministerstwo Finansów.Najgorzej w Polsce w ostatnim piętnastoleciu było pod tym względem w 1995 r. - Dzień Wolności Podatkowej przypadł wtedy 6 lipca. Najwcześniej dzień ten wypadł w 2008 r. i 2009 r. - kiedy wyznaczono go na 14 czerwca. Dla porównania, w 2010 r. na Słowacji dzień wolności podatkowej przypadał w drugiej połowie maja, a we Francji i Szwecji - w trzeciej dekadzie lipca. Blisko 90 proc. tego, co rząd ma do dyspozycji, pochodzi z naszego opodatkowania. Tylko 11 proc to są inne dochody, jak chociażby zysk z NBP. Według Banku Światowego Polska zajmuje obecnie 121. miejsce na 183. jeśli chodzi o przyjazność systemu podatkowego. Co ważniejsze, w ciągu ostatnich pięciu lat 60 proc. państw na świecie zreformowało swój system podatkowy. Polska niestety nie. Wiceprezydent Centrum im. Adama Smitha Andrzej Sadowski powiedział, że Polska jest obecnie na drodze do znalezienia się w tej samej sytuacji, co Grecja.
Raport Centrum im. Adama Smitha
|
Joomla free themes by Lonex.


Dzień Wolności Podatkowej to dzień, w którym łączny dochód od początku roku zrównuje się z przewidywanymi zobowiązaniami podatkowymi na dany rok. W tym dniu - symbolicznie - obywatele przestają płacić państwu, a zaczynają zarabiać na siebie. Podatki to nie tylko PIT i CIT, ale przede wszystkim podatki pośrednie, w szczególności VAT i akcyza. Mamy szereg podatków, które cały czas płacimy, gdy kupujemy, odpoczywamy na wczasach, czy korzystamy z mieszkania, przy czym nie wszystkie z nich są nazywane podatkami, jak składka na ZUS, taksa klimatyczna czy opłata skarbowa.
Dzień Wolności Podatkowej wylicza się na podstawie przewidzianego na dany rok udziału wydatków publicznych w PKB kraju. Im większy jest ten udział, tym dłużej musimy pracować, by zapłacić wszystkie daniny wobec państwa i tym później przypada moment, od którego pracujemy już na własny rachunek. Mniejszy udział wydatków publicznych w PKB to mniej podatków do zapłacenia, krótszy czas pracy, by na nie zarobić, a co za tym idzie wcześniejszy Dzień Wolności Podatkowej. Wyliczenia uwzględniają nie tylko to, co Polacy na bieżąco do państwowej kasy płacą, ale również to, co będą musieli zapłacić, czyli dług. Za dane przyjmuje się założenia budżetowe opracowane przez Ministerstwo Finansów.