|
Wpisany przez Cezary Bryka
|
|
czwartek, 19 kwietnia 2012 16:41 |
Cezary Bryka: Co mnie się przyśniło, niechaj wam się nie śni! Maciej Rewicz: Posłuchajta, ludzie, naszej mrocznej pieśni!
Cezary: Ziemia, pocięta włazami do jaskiń i grot, upstrzona zaciekami stearyny i badylami zeschniętych roślin. W każdej jaskini inne łańcuchy, inne cienie, a rzeczywistość poza zasięgiem wzroku. Owszem, można by na nią zerknąć, ale w tym celu należałoby uwolnić się z łańcuchów i wspiąć do wyjścia. To duży wysiłek i pewne niebezpieczeństwo. Komu by się chciało?!
|
|
Poprawiony: czwartek, 19 kwietnia 2012 17:41 |
|
|
Wpisany przez Cezary Bryka
|
|
niedziela, 12 lutego 2012 23:50 |
- Z okazji pogrzebu Wisławy Szymborskiej, który odbędzie się w czwartek w Krakowie, tuż po hejnale trębacz zagra z Wieży Mariackiej »Nic dwa razy się nie zdarza« utwór do wiersza Wisławy Szymborskiej – poinformowała Aleksandra Nalepa z Krakowskiego Biura Festiwalowego. (tvp.info.pl) „W południe z Wieży Mariackiej zamiast hejnału popłynęła melodia utworu »Nic dwa razy się nie zdarza«, napisanego do wiersza Wisławy Szymborskiej, który miała w swoim repertuarze Łucja Prus. Utwór zagrał na cztery strony świata Marian Magiera, pierwszy trębacz Capelli Cracoviensi”. (wyborcza.pl) „Tuż po hejnale trębacz zagrał z Wieży Mariackiej »Nic dwa razy się nie zdarza« utwór do wiersza Wisławy Szymborskiej, który miała w swoim repertuarze Kora i Maanam, a wcześniej Łucja Prus”. (liczne media za PAP) Poznaliśmy więc nazwiska: wykonawczyni piosenki, z której pochodzi muzyka, wykonawców piosenki z inną muzyką, trębacza i urzędniczki, która poinformowała o pomyśle wykonania tego utworu po hejnale.
|
|
Poprawiony: poniedziałek, 13 lutego 2012 00:56 |
|
Wpisany przez Cezary Bryka
|
|
wtorek, 07 lutego 2012 00:01 |
- Ja akurat nie chciałam mieć dzieci. Ale wiele rodzin nie jest na to przygotowanych. Mentalnie i materialnie. (...) Później dochodzi do takich wypadków jak wyniesienie noworodka na śmietnik czy uduszenie dziecka. Codziennie oglądamy przykre historie w telewizji lub czytamy w gazetach o dramatach bezbronnych dzieci, skrzywdzonych przez rodziców. Już mniej okropne jest usunięcie dziecka, jeżeli człowiek go nie chce lub go na nie nie stać. Lepiej dokonać aborcji, niż krzywdzić narodzone dziecko, które przecież jest już człowiekiem.
|
|
Poprawiony: czwartek, 09 lutego 2012 00:18 |
|
Wpisany przez Cezary Bryka
|
|
poniedziałek, 30 stycznia 2012 22:45 |
„Nareszcie! Duma narodowa i najnowocześniejsza arena sportowa w Europie otwarta. Tłumy warszawiaków odwiedziły wczoraj Stadion Narodowy, by hucznie świętować jego otwarcie. Imponująca budowla robiła wrażenie na wszystkich, którzy dostali się na trybuny i ogromną płytę boiska. Nikogo nie przeraziła niska temperatura. I choć w kolejce do wejścia trzeba było stać nawet kilkadziesiąt minut, warszawiacy i kibice nie narzekali, bo bardzo chcieli odwiedzić główną arenę EURO 2012. Okazja była wyjątkowa, bo przed piłkarskimi mistrzostwami można było za darmo podziwiać koncerty polskich gwiazd i od kuchni zobaczyć ledwie w zeszłym tygodniu oddany do użytku Stadion Narodowy. Służby porządkowe starały się, jak mogły, aby uporać się z tłumem chętnych napierających na bramy. Po pierwszej fali wchodzących było już luźniej. Organizatorzy oceniają, że stadion odwiedziło wczoraj ponad 75 tys. osób”. (SE.pl) Wzruszyłem się: usłyszałem melodię z lat młodości. Zadźwięczało Polską Kroniką Filmową z lat 70-tych ubiegłego wieku.
|
|
Poprawiony: wtorek, 31 stycznia 2012 00:15 |
|
Wpisany przez Cezary Bryka
|
|
niedziela, 29 stycznia 2012 22:46 |
Dawno, dawno temu, za górami za lasami i za oceanem, żył-był chłopiec Beniek. Urodził się w mieście Nowy Orlean, gdzie w przerwach między kataklizmami rozbrzmiewa przepiękna muzyka, a poseł Suski czułby się jak u siebie. Urodził się taki brzydki (ten chłopiec, nie poseł Suski), że nikt go nie chciał i jego ojciec podrzucił go na progu domu starców. Dobrzy staruszkowie zaopiekowali się znajdą, a kiedy zaczął podrastać, okazało się, że jest równie stary, jak oni. W roku urodzenia, 1918, miał 86 lat. Chłopiec z upływem czasu stawał się coraz młodszy i ładniejszy (co, oczywiście, ze strony narratora jest dyskryminacją: stare też jest piękne), aż stał się dojrzałym, przystojnym niby amant filmowy, mężczyzną. Walczył na wielkiej wojnie, spotkał wielką miłość. Jednak młodniał coraz bardziej, aż po 86 latach zmarł. „Wszyscy zmierzamy w jednym kierunku, tylko innymi drogami, to wszystko” – mawiał Benjamin Button (gdyż on to był, jak zgadli kinomani, telewidzowie i amantolubne małolaty).
|
|
Poprawiony: poniedziałek, 30 stycznia 2012 00:11 |
|
Wpisany przez Maciej Rewicz
|
|
czwartek, 26 stycznia 2012 20:59 |
Protesty wokół podpisania umowy ACTA skłaniają do zastanowienia: komu potrzebna jest ta umowa, w jakim celu i z jakich powodów.
Najprostszą odpowiedzią jest odpowiedź na pytanie w jakim celu powstała ACTA. Wyjaśnia to tytuł dokumentu: UMOWA HANDLOWA DOTYCZĄCA ZWALCZANIA OBROTU TOWARAMI PODROBIONYMI MIĘDZY.... W tytule umowy nie ma nic o tzw. piractwie, jest o podróbkach. Czy to niedopatrzenie, czy przypadek, czy działanie zamierzone - trudno ustalić. Ale, na samym początku umowy jest coś w rodzaju preambuły, w której czytamy m. in.: STWIERDZAJĄC, ŻE dochodzenie i egzekwowanie praw własności intelektualnej ma decydujące znaczenie dla trwałego wzrostu gospodarczego we wszystkich gałęziach przemysłu oraz na całym świecie;
|
|
Poprawiony: piątek, 27 stycznia 2012 00:59 |
|
|