Popularne artykuły
| ZDARZA SIĘ RAZ |
|
|
| Wpisany przez Cezary Bryka | |||
| środa, 08 lutego 2012 22:38 | |||
W czwartkowe południe, tuż po hejnale, trębacz z Wieży Mariackiej w Krakowie zagrał melodię, napisaną przez Andrzeja Mundkowskiego do wiersza Wisławy Szymborskiej „Nic dwa razy się nie zdarza”. Tak zaczęło się pożegnanie poetki.W momencie składania urny do grobu zabrzmiała piosenka "Black Cofee" w wykonaniu Elli Fitzgerald, ulubionej artystki zmarłej. Niezwykłe pożegnanie niezwykłego człowieka... To norma, że wielkich zmarłych odprowadzają na miejsce spoczynku przedstawiciele najwyższych władz państwowych, że przybywają goście z całego świata, normą są przemówienia, w których trudno powiedzieć cokolwiek zaskakującego. Ale ta zmarła wymykała się normom. Andrzej Gołota, którego walki Wisława Szymborska lubiła oglądać, ofiarował jej na pożegnanie wiersz: Dla P. Szymborskiej
Nieczęsto słynni pięściarze pisują wiersze dla słynnych poetów.Braknie mi Ciebie w moim narożniku mimo że nigdy nie stąpałaś po ringu. Pozostaną wiersze. „Dziękuję" to za mało... Nic dwa razy się nie zdarza... Również Prawdziwi Polacy, nie przerywając zażartej walki o przywrócenie Polsce należnej wielkości w oczach świata, przez cały tydzień oddawali hołd zmarłej poetce:
- Wisława Szymborska należała do nielicznych poetów, którzy nie tylko potrafili uchwycić to, co jest tragiczne w życiu, lecz także to, co jest w nim komiczne - powiedział na wieść o jej śmierci Woody Allen. ![]()
|
Joomla free themes by Lonex.


W czwartkowe południe, tuż po hejnale, trębacz z Wieży Mariackiej w Krakowie zagrał melodię, napisaną przez Andrzeja Mundkowskiego do wiersza Wisławy Szymborskiej „Nic dwa razy się nie zdarza”. Tak zaczęło się pożegnanie poetki.











